Rób co chcesz, ale tylko wtedy, gdy wiesz po co to robisz
RSS
niedziela, 21 kwietnia 2019
Wielkanocne popołudnie
Witam w wielkanocne popołudnie :) Mama szykuje obiad, więc mam chwilę, żeby napisać parę zdań.

We wtorek zmarł Piotruś, chłopiec z rodziny Ani. I wiem, że te święta nie będą radosne dla niej i jej rodziny. Bardzo mi przykro patrząc na nią, bo widzę, że cierpi. Ale Piotrka już przestało boleć...

***

W ubiegły weekend przeczytałam "Ślepnąc od świateł" Żulczyka. Nie ukrywam, że sięgnęłam po nią, bo nakręcono serial, który - mam nadzieję - zobaczę niedługo. Dosyć specyficzna, wszystko jest takie "śliskie". Nie potrafię tego inaczej określić. Sen łączy się z jawą, rzeczy dzieją się w jakimś dziwnym zawieszeniu. Książka zupełnie inna od tych, które czytałam. Absolutnie nie skreślam autora, sądzę, że jeszcze sięgnę po coś jeszcze tego autora.

Oprócz tego w tygodniu siedziałam w komisji egzaminacyjnej. Strajkujący nauczyciele patrzyli na mnie trochę podejrzliwie, ale byli mili. Jedna kobieta wprost zapytała, czy dostaję za to pieniądze. Była bardzo zaskoczona, kiedy dowiedziała się, że robię to pro bono i to w godzinach mojej pracy.

A w czasie ostatniej wizyty u orto mamusi pękł wężyk od paliwa. Wszystko byłoby OK, ale przed 19-stą trudno znaleźć mechanika. Okazuje się, że dobrze mieć swoich ludzi wszędzie. Albo ludzi, którzy znają ludzi :) W mniej niż godzinę ktoś podjechał na parking i nam pomógł (rozumiecie - dwie blondynki w aucie).

Wszystkim czytającym życzę przede wszystkim spokojnych Świąt. Odklejcie się od żurku i idźcie na spacer :)

W następnym wpisie podam nowy adres bloga, bo to już czas :)


Mrozu - Chcę do Ciebie wrócić
czwartek, 11 kwietnia 2019
Nocne dylematy
Czasami trzeba uważać o czym się marzy, bo marzenia lubią się spełniać.
Spełniło się jedno z moich marzeń i w tym momencie nie wiem, czy jest tak fajnie. Zwyczajnie się go przestraszyłam. Że ot tak coś się może stać. I zaczęłam się zastanawiać, czy na pewno tego chcę. Że przez to może coś się zmienić w moim życiu, a ja tak egoistycznie lubię je i nie bardzo mam ochotę zmieniać cokolwiek. Chociaż z drugiej strony może w moim wieku wypadałoby coś zmienić. Ale też jestem taka, że mam gdzieś co wypada a co nie. To takie moje nocne dylematy :)
Wiem, że coś ze mną nie tak, ale nic nie poradzę na to, że gonienie króliczka jest dużo przyjemniejsze, niż złapanie go. Ja chyba nie dorosnę...
środa, 03 kwietnia 2019
Wyglądająca jak śmierć - ja
Powoli wracam do żywych. Od trzech dni mam gorączkę i ogólnie słabo się czuję. Dziś miałam wolne, więc mogłam trochę poleżeć w moim małym syfie - mamy malowanie. Mieszkanie wygląda jak po przejściu huraganu, a w tym wszystkim - wyglądająca jak śmierć - ja.
Do tego napływające wiadomości o strajku nauczycieli. Oczywiście - trzymam ich stronę. Boję się tylko, że ktoś przypomni sobie o moim wykształceniu pedagogicznym i nie pozostawi mi wyboru w kwestii zasiadania w komisji egzaminacyjnej.

W weekend dokończyłam "Kwiaciarkę" Anny Kasiuk. Beznadzieja. Szkoda na nią czasu. "Dziećmi księży też jestem zawiedziona. Liczyłam na więcej, ale jeśli z autorką nikt nie chciał rozmawiać, to powstał tylko taki mini reportaż. Ciekawe są za to cytaty na temat kobiet pochodzące z dzieł różnych teologów, doktorów kościoła czy świętych. Jak możemy się do nich modlić?


św. Tomasz z Akwinu: "Zarodek płci męskiej staje się człowiekiem po 40 dniach, zarodek żeński po 80. Dziewczynki powstają z uszkodzonego nasienia lub też w następstwie wilgotnych wiatrów." WTF?


Święty? Serio? Ogólnie można przeczytać dla samych tych cytatów.


Dziś mimo wolnego dnia nie miałam siły dotknąć książki. Obejrzałam za to 2 sezony "Domu z papieru". To jest to! Profesor jest niesamowicie przystojny (rzeczywiście ma w sobie coś z Clarka Kenta i Supermana), a Denver ma w sobie tyle prawdy. Zakochałam się! Czekam na 3 sezon :)


Smolasty - Puls 

("...sprawdzam czy żyję")

poniedziałek, 25 marca 2019
Rozśpiewane wabiki
Ostatnio czytałam książkę o zakonnicach i kogo widzę w niedzielę w kościele? Zakonnice. I w mojej głowie już się włącza lampka: "wabiki". W dodatku rozśpiewane i modlące się o powołania do służby zakonnej. Naiwne. Obecnie opłaca się być tylko księdzem (PS. Poluję na książkę o dzieciach księży). Jako praktykująca chrześcijanka nie powinnam tak myśleć. Z drugiej strony, kiedy ksiądz z mojej parafii podrywa mojego kolegę i pisze do niego jednoznaczne SMSy, to chyba nie jest normalne?

W poniedziałek i piątek byłam w moim ulubionym mieście. Wybrałam przy okazji nowe okulary. Jasne, że w moim mieście są zakłady optyczne, ale ja potrzebuję atmosfery. A tam atmosfera jest niesamowita, choćby dzięki chrapiącemu labradorowi :)
Weekend ominął mnie szerokim łukiem - w sobotę, kiedy była naprawdę dobra pogoda, byłam w pracy. A w niedzielę było zimno. Mieliśmy za to gości, tym razem z Niemiec. Naprawdę było przesympatycznie.

Smolasty - Uciekam stąd (chociaż do złudzenia przypomina mi kawałek Skrillex i Justina Biebera - Where are U now?)
poniedziałek, 18 marca 2019
Ciągle zauważana
Mam długi weekend, więc całkiem sporo wolnego czasu, więc w sobotę weszłam nawet do kilku sklepów. I mogę czytać do woli :)
Tym razem reportaż Marty Abramowicz "Zakonnice odchodzą po cichu". Szczerze? Spodziewałam się czegoś mocniejszego, ale w sumie można przeczytać, żeby uświadomić sobie parę rzeczy - np. że zakonnice nie mają czasu, żeby pomagać potrzebującym, bo są zajęte modlitwą.
Znalazłam niezły cytat (były ksiądz): "Widziałem plakat na kościele, że kobiety powinny odłożyć pracę na później, żeby rodzić dzieci. Niech ci księża pożyją pół roku w świecie, to przestaną gadać takie bzdury."
I parę minut temu skończyłam czytać "Milczącą siostrę" D. Chamberlain (ulubiona pisarka Ani). To pierwsza książka tej autorki, którą przeczytałam. Naprawdę - świetnie napisana, więc z czystym sumieniem mogę polecić.

Żeby nie było, że w sprawach damsko-męskich to u mnie taka sielanka, że już nic ciekawego się nie dzieje. Dzieje się!
Grzesiek napisał jakiś czas temu (po ostatnim koszu ode mnie zaczął się z kimś spotykać, od jakiegoś czasu nawet z nią mieszka), czy nie będę przypadkiem konkretnego dnia w Bydgoszczy (WTF?). Najpierw pomyślałam, że chce mi dać zaproszenie na ślub, ale okazało się, że to miało być spotkanie czysto towarzyskie. Nie wiem co na to jego wybranka, ale ja powiedziałam: "nie". Ance jest go szkoda. Ja mu życzę wszystkiego dobrego.

A w piątek wieczorem do Anki napisał nasz wspólny znajomy. Że dostał zaproszenie na wesele i że pomyślał o mnie, bo taka fajna i rozrywkowa jestem (zapomniał dodać, że inteligentna i czarująca) i co ona o tym myśli (dorosły facet pyta moją przyjaciółkę...). Więc ten dorosły facet jest nawet bardzo dorosły - 13 lat starszy ode mnie, ma córkę i jest dziennikarzem (swój znajdzie swojego). I widziałam go kilka razy w życiu. Pół wieczoru obgadywałyśmy strategię jak go nie urazić, bo w gruncie rzeczy to pewnie fantastyczny facet. Skończyło się na tym, że Ania opisała mu moją "skomplikowaną sytuację uczuciową" oraz dodała, że "byłoby to niezręczne". Każdego dnia dziękuję Bogu za nią :D

Także miło mi, że ciągle jestem zauważana ;)
niedziela, 10 marca 2019
Związek z młodszym
Tydzień rozpoczęłam od wizyty w moim ulubionym mieście - dawno mnie tam nie było. Reszta nie wyglądała tak różowo - chyba cierpię na przesilenie wiosenne - ciągle śpię.
Ogólnie - poza pracą nie nadaję się do niczego. O dziwo, zajęcia wychodzą całkiem przyzwoicie, a w piątek miałam taki maraton, że po zajęciach w przedszkolu biegłam do autobusu, bo pogoda na prawdę nie zachęcała do spaceru przez całe miasto.
Dzień Kobiet minął fantastycznie, naprawdę nie spodziewałam się tylu miłych akcentów. Od dzieciaków np. dostałam lizaki. Na zajęciach pytałam chłopców, do czego są potrzebne dziewczyny.
- Można się z nimi bawić.
- Można z nimi tańczyć.
- Żeby mieć z nimi dzieci... (wyjątkowo  wyedukowany przedszkolak) :D
Nie chciałam jechać dziś do Olsztyna, ale za to o 21 wylądowałam u Ani na kolacji :D

Przeczytałam tylko "Troje na huśtawce" Sochy. Już wiem, że nie jest ona mistrzynią akcji, raczej głębokich przemyśleń. Tym razem o tym, czy związek z 18 lat młodszym mężczyzną może się udać. Żeby było jasne - nie mam nic przeciwko młodszym mężczyznom - ale tak max 5 lat. W tym momencie nie wyobrażam sobie związku z facetem młodszym choćby 10 lat, bo mam wrażenie, że pokolenie obecnych 20-latków jest jakieś niedojrzałe (wyjątkiem jest Szymon). Ale nie wiem co będzie za kolejne 10 lat ;)



PS. Właśnie widzę Liama Hemswortha bez koszulki ("Projektantka") - o Boże... :D

PlanBe - Cola
niedziela, 03 marca 2019
Coś marmoladopodobnego
Miniony tydzień był bardzo energetyczny, nie macie pojęcia jakiego kopa daje zwykłe przytulenie od zupełnie obcych osób (i nie było mowy o molestowaniu). Z kolejnych pozytywnych rzeczy - mój raport z projektu przeszedł, więc nie będziemy musieli oddawać kilkunastu tysięcy :D
Weekend bardzo spokojny. Tylko przez połowę soboty biegałam po okolicznych piekarniach, bo miałam ochotę na naprawdę dobrego pączka - nie żadnego mrożonego z czymś marmoladopodobnym (w Tłusty Czwartek zjadłam tylko jednego) i okazało się, że dostanie takiego cuda w sobotę przed południem graniczy z cudem (pamiętajcie, że cuda się zdarzają).
W weekend przeczytałam "(Nie)miłość" Nataszy Sochy. Nie ma tam wartkiej akcji, raczej masa przemyśleń - na temat związku. W dodatku takiego, który się sypie, bo ludzie już nie są ciekawi siebie nawzajem. Bo przestają rozmawiać - tak naprawdę. Nie robią nic szalonego, wszystko jest schematyczne. Przestają się starać i duszą się w tej (nie)miłości. Niektórym temat znany.
Przeczytałam jeszcze nową Olejnik - "Mów szeptem". Tym razem to powieść młodzieżowa, ale całkiem niezła. Olejnik wplata ostatnio takie wątki kryminalne, więc czyta się to bardzo przyjemnie.
Niedziela nie zachęcała do wyjścia, więc czytam wszystko to, co nagromadziłam ostatnio. Przeczytałam jeszcze połowę kolejnej książki Sochy, ale o niej może innym razem ;)

Rak-Su - I want you to freak

00:42 - I tak to jest, jak się grzebie w kodzie strony o nieodpowiedniej godzinie. Jedno jest pewne - trzeba zmienić stronę :D

piątek, 01 marca 2019
Stanie się to
Za jakiś czas stanie się to, czego obawiałam się od dłuższego czasu - serwis blox.pl zostanie zamknięty. W związku z tym będę musiała przenieść swojego bloga i zupełnie nie mam pojęcia gdzie. Już jakiś czas szukam najlepszej (dla mnie) platformy z blogami i jestem coraz bardziej przerażona...
poniedziałek, 25 lutego 2019
Lawina błotna
Spałam dziś 11 godzin. Widać potrzebowałam tyle :D Wczoraj byłam na imprezie urodzinowej i położyłam się naprawdę bardzo wcześnie. A dziś wstałam bardzo późno. I nie jest mi z tym jakoś źle. Zanim dokończę ten wpis będzie koło 1 w nocy, więc dziś nie uda mi się powtórzyć tego wyczynu :D

Czytałam ostatnio "Pogrzebanych" Deavera. Nie czyta się go ot tak, szybko i pobieżnie. Jego się czyta z namaszczeniem, z szacunkiem do jego twórczości. Deaver dba o każdy fragment powieści, umieszcza tyle szczegółów, nad którymi początkowo się nie zastanawiamy, ale one układają się w większą całość. 
"Pogrzebani" to obywatele Włoch, Grecji, Turcji, Hiszpanii, Francji, którzy czują się zagrożeni hordami imigrantów napływającymi do ich państw. Fala uchodźców zalewa ich i grzebie jak lawina błotna. Przy okazji lektury można zastanowić się głębiej nad tym problemem.

Po szale jaki mnie ogarnął po Młodych Wilkach 5 (Emes, Reto, Smolasty, PlanBe) trafiam na Młode Wilki 6. Dobry beat, fajne przejścia na teledysku i to tyle z rzeczy, które mi się podobały. Boże jakie teksty. Skąd oni te dzieciaki wytrzasnęli?
poniedziałek, 18 lutego 2019
Walentynki są super
Walentynki są super. Nie obchodzi mnie, czy ktoś to czuje, czy nie. Wszyscy dostali małe upominki. I ja też :D Uwielbiam ich :D
Dla dzieciaków były kartki - ogólnie wszyscy szczęśliwi. Nawet Przemo wpadł. Takie pozytywne święto :)





W pracy znów nabieramy rozpędu. Kalendarz zapełniony do połowy marca, dodatkowo zarezerwowane terminy na maj. Jeśli nie wypadnie nic nieoczekiwanego, to wszystko będzie dobrze.

Widziałam Wasz teledysk. Macie dobry sprzęt i fajną pierwszą scenę. Reszta to porażka. Nie będę się wypowiadała na temat samej wartości artystycznej piosenki... Czasami trzeba być krytycznym wobec własnej twórczości. Widzę niedociągnięcia w moim teledysku, ale miałam na niego 3h, a nie 3 miesiące :D

Republica - Ready to go
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 116